sobota, 27 października 2018

Ja samotny ja pokonany

kiedy upadałem i wstawałem
kiedy walczyłem myśląc o wielkości
kiedy twardniało serce moje
myślałem że to wojna z Tobą

po każdy uderzeniu wstawałem
karku sztywnego nie uginałem 
za mną w ogień inni szli
do piekła bram
i  nie powracali

Patrz ja zwyciężam
szatana zdeptam też

łza nie popłynie z oczu mych
ja stanę z Tobą twarzą w twarz

lecz poczułem że to nie tak
w ciszy dostrzegłem  cień
wtedy upadły podniósł miecz

ja samotny ja niepokonany
do walki stanąłem znów
ostatnia bitwa ostatni bój

Patrz ja zwyciężę
coraz słabszy

Patrz ja zwyciężę
lecz padałem lecz nie wstawałem

chociaż łza nie popłynęła
moja klęska była straszna
6 godzin starczyło
żebym przegrał wszystko

leżąc twarzą do ziemi
raz w życiu pokonany
wiedziałem że nie wstanę
ja samotny ja pokonany

Twoja dłoń Twoje serce
ujrzałem w ostatniej z chwil

Wstań żołnierzu
W ciszy szukaj prawdy
Miecz zachowaj
Nadejdzie twój czas

W modlitwie pogrążony
czekam w cieniu kościelnej nawy
ja samotny ja pokonany
z Tobą pójdę  znaleźć nawet śmierć

sobota, 13 października 2018

Ktoś się do ciebie odezwie wtedy wróć do Mnie teraz posiedź jeszcze chwilę....

O GIETRZWAŁDZIE I POLSKIEJ RODZINIE – ks. Grzegorz Śniadoch IBP – 24 cze...

Rozważania : Biczowanie Pana Jezusa

Rozważania : Biczowanie Pana Jezusa

Tyle cierpienia.
 Tyle krwi. 
Każde uderzenie to tysiące grzechów.
 Każda kropla tej Przenajdroższej krwi została przelana za nas. 
Tak za każdego z nas pojedynczo i razem. 

Jak dużo potrafimy znieś dla Zbawienia? 

Może mała niedogodność życiowa to już dla nas za dużo !?

Żal za grzechy i pokuta to też za dużo !?

Chcemy być kochani i głaskani. Grzeszymy i chcemy odpuszczenia grzechów.
Nie dawać tylko brać.
Dosłownie żądamy odpuszczenia . Jak jest to niemożliwe to żądam zmiany nauczania.

Proszę Panie Boże daj nam siłę żebyśmy razem z Chrystusem przyjmowali razy za nasze grzech!


wtorek, 9 października 2018

Rozważania :Modlitwa pana Jezusa w Ogrójcu

Rozważania :Modlitwa pana Jezusa w Ogrójcu

Czy my potrafimy tak przyjmować cierpienia zesłane na nas? Może nawet nie cierpienia ale ogólnie wolę Boga czy traktujemy poważnie? Czy potrafimy przyjąć wszystko co nam daje Bóg z pokorą i z tą świadomością że On chce jak najlepiej dla nas chociaż czasami nam się wydaje że jest okrutny. Jezus zdając sobie sprawę jakie cierpienia Go czekają przyjął to !
 Czy tez to potrafimy?
Oddać się  Często to chodzi nie o jakieś wielkie cierpienia czy wyrzeczenia ale o drobne codzienne sprawy. Nie potrafiąc przyjąć woli Boga w codziennych sprawach nie możemy liczyć  na zbawiennie a przecież ciągle to robimy.
Zastanówmy się dlaczego ?
W którym miejscu jesteśmy?
Powtarzajmy : Jeżeli taka wola Twoja niech się stanie!